Kategoria: kilkanaście minut roboty

kilkanaście minut roboty, notatki z Ameryki, randka, sweet

Ciacha

Taka sytuacja. Randka na zaawansowanym etapie, przesiadka na sofę, wino kołysze się w kieliszkach, rzucając rubinowe poblaski, w tle sączy się jakiś Bolton czy inny Bublé, jednym słowem – jest dobrze. Aż raptem ona uśmiecha się nieco nerwowo, mimochodem wtrąca coś o słodkich kolesiach, niby żartem napomyka, że facet to musi być niezłe ciacho, no […]

kilkanaście minut roboty, sweet

10-minutowe marchewkowe

Pieczenie. Faceci lubią je zwykle w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdy chodzi o pieczenie wieprzowe albo wołowe. Po drugie, gdy pieczenia dokonuje matka, żona lub kochanka. Wtedy owszem, chętnie, kawałek ciacha albo dwa (albo trzy) do kawy czy pod nalewkę. Ale piekący facet? To piekący problem. Jeszcze przy garach jesteśmy skłonni stanąć, bigos zrobić albo […]

fast good, grill, kilkanaście minut roboty, mięso mielone, na co dzień, notatki z Ameryki, wół

FAST GOOD: Burger z burakiem i karmelizowaną cebulą

1 kwietnia to był dobry moment na taką akcję. Po pierwsze, jeszcze trwały Święta Wielkanocne, czyli polski festiwal jedzenia – a z drugiej strony było się już mocno przejedzonym tradycyjną, wielkanocną – skądinąd przecież świetną – kuchnią i miało się ochotę na coś innego. Po drugie, ta data aż się prosiła o wywinięcie primaaprilisowego żartu […]

Europa Środkowa, kilkanaście minut roboty, porządne mięcho, prosię bardzo, szybko

Alleluja: biała kiełbaska duszona w piwie

Ponoć w Rzeczpospolitej Szlacheckiej miarą udanych Świąt Wielkanocnych była liczba zgonów z przejedzenia i przepicia. A wszelakie mięsiwo na wielkanocnym stole zajmuje miejsce szczególne. I tak przynajmniej raz do roku wraca do mnie marzenie o uczciwych wędlinach. O wędlinach składających się z mięsa i przypraw tylko, a nie nastrzykniętych solanką związaną polifosforanami (E-450-452), podsypaną glutaminianem […]

fast good, kilkanaście minut roboty, szybko

FAST GOOD! – nowa akcja kulinarna

No to jedziemy dalej. Po poprzedniej akcji, w której podkręcaliśmy hot dogi (archiwum akcji tutaj) rozmawialiśmy trochę na FB i doszliśmy do wniosku, że nie mamy dość. Gdy padło hasło “burgery”, zakrzyknęliście – tak! A zbiegło się to z trendem na jakościowy fast food, czyli fast good. I tak, od słowa do słowa, wyszedł pomysł […]

Daleki Wschód, kilkanaście minut roboty, o kurczę, zupa dobra rzecz

Hackowanie rosołu

No dobra, to nie będzie zupełnie serio.Bo po pierwsze, nie bardzo sobie wyobrażam, żeby komukolwiek mógł się znudzić rosół. Zwłaszcza, jeśli ten ktoś na dobre i na złe związał się z wegetarianką, która w dodatku jest ekspertką od zup świetnych, kreatywnych, zdrowych, aromatycznych, radosnych – ale jednak wegetariańskich. No ale jak się już raz na […]

fast good, kilkanaście minut roboty, notatki z Ameryki, prosię bardzo, szybko

Polish dog – czyli sosydż po czikagosku

Akcja HOT DOG PRIDE zbliża się do końca. Niebawem podsumowanie, a tymczasem coś na finał. A zarazem – coś na chandrę i na zmęczenie, coś na środek tygodnia, gdy do weekendu jeszcze daleko, coś na zimowe przesilenie, deprechę, zwałę – słowem, na poprawę humoru. I na pohybel diecie.Polscy imigranci odcisnęli na Ameryce niejedno piętno. Niezatarte […]

kilkanaście minut roboty, mięso mielone, na co dzień, zupa dobra rzecz

Zupa klopsowa: wyjawiam rodzinny sekret

Synestezja – to nie tylko środek stylistyczny w rodzaju “kolor zapachu” czy “brzmienie smaku na podniebieniu”. To także doznanie zmysłowe. Synestezjami zapamiętujemy: smak czy zapach potrafią przywołać przed oczy dawno zakurzony, zagrzebany gdzieś w pamięci widok, czyjś gest, sytuację, chwile, uczucia. Dużo na ten temat powiedziałby zapewne Marcel Proust, który po zjedzeniu magdalenki machnął siedem […]

fast good, kilkanaście minut roboty, na imprezę, notatki z Ameryki, szybko

hot dog pride

Kto z Was tego nie zna?Na przykład podróż. Stacja benzynowa gdzieś na trasie, przerwa na szlaku, tankowanie, zielony-pin-zielony, i nagłe pokuszenie, potrzeba zaspokojenia energetycznego deficytu, zastrzyku dopaminy. Więc bierzemy kawę. I jednego z parówką. Sakramentalne pytanie: “jakie sosy?” – i już można uderzać dalej, w trasę, z nową energią.Albo gastrofaza o drugiej w nocy. W […]

kilkanaście minut roboty, na imprezę, pikanteria, randka, sweet

Ciacha brownies: robimy afrodyzjak

Kuchnia faceta kojarzy się raczej z żeberkami, stekami i piwem niż z pieczeniem ciastek. Błąd, moi panowie. Są takie przepisy, które warto opanować, bo ich potencjał randkowy jest nie do przecenienia. Odłożenie na bok grilla na rzecz piekarnika i zamiana tłuczka do mięsa na szpatułkę do ciasta może przynieść zaskakujące korzyści. W czasie jedzenia czekolady, […]