Kategoria: kilkanaście minut roboty

kilkanaście minut roboty, na co dzień, o kurczę, papryka, pikanteria, szybko, tex-mex

Pośpieszny obiad: kurczak à la fajita, do tego ziemniaczana improwizacja i szybka salsa

Cały dzień przed kompem, oczy usmażone w promieniach monitora, pod powiekami mam z tonę soli kamiennej. Prawie zapomniałem, że coś by jednak trzeba zjeść. Prawie, na szczęście. Znacie to – powrót z pracy, ostatnia rzecz, którą się chce robić, to kombinowanie, uważne zakupy i długie godziny przy garach. Chciałoby się coś szybkiego na ząb, charakternego, […]

kilkanaście minut roboty, na co dzień, vege, ziemniak nie jest nudny

Pora na ziemniaka: zapiekanka ziemniaczana z porem i serem camembert

Nie ma tu szczególnej filozofii. Jest głód, potrzeba stworzenia jakiejś wspólnej platformy porozumienia z wegetariańską Lepszą Połową, wreszcie – poczucie, że ziemniak jest niedoceniany. Bo też zwykle stanowi on na naszych stołach obowiązkowy zapychacz, rozgotowany i serwowany w towarzystwie schabowego, okraszony przynajmniej masłem, jeśli nie skwarkami, żeby toto jakiś smak w ogóle miało.Biedny ziemniak, którego […]

Bliski Wschód, grill, kilkanaście minut roboty, mięso mielone, podstawy, porządne mięcho

Szisz! czyli kebab czyli kefta

…czyli kafta, czyli kofta – bo transkrypcji jest co niemiara. Kefta to w całym świecie arabskim po prostu mięso mielone – po prostu mięso, cebula, pietruszka i przyprawy – z którego potrafią tam wyczarować cuda. Między innymi szisz kebab (w Turcji zapisywany jako şiş kebap). Mówiąc “kebab” w Polsce, mamy na myśli döner kebap, czyli mięcho […]

grill, kilkanaście minut roboty, na co dzień, o kurczę, pikanteria, porządne mięcho, szybko

Musztardowy filet z kurczaka czyli speed cooking

Który z nas nie przechodził sytuacji w rodzaju: “jest późno, jestem zmęczony, w domu nie ma obiadu, a na mrożoną pizzę już patrzeć nie mogę”… Na tego rodzaju sytuacje jest właśnie ten przepis. Kupujemy po drodze do domu piersi z kurczaka i ze dwa browary, bo dobrze do tego dania będą pasowały. Przygotowanie zajmie kilka […]

kilkanaście minut roboty, na co dzień, pomidor twoim sojusznikiem, ryba

Hackowanie mintaja

Późno. Zmęczony. Po robocie. W domu zero gotowego obiadu. Szlag trafia, jednym słowem. Większość sklepów pozamykana. A na zwieńczenie dnia kromką suchego chleba z musztardą po prostu nie ma zgody, nie zasłużyło się na takie traktowanie. W jeszcze otwartym sklepie udaje się kupić filety z mintaja. Zwykłe, banalne filety z mintaja, w dodatku te w […]

buractwo, kilkanaście minut roboty, kuchnia żydowska, na imprezę, ryba

Buraki na śledziku

Ciąg dalszy propozycji pod hasłem zbliżającego się święta Purim, o którym pisałem w przepisach na cymes mięsny i wegetariański. Święto to, jako się rzekło, nie obędzie się bez napojów wyskokowych. A dla tych ostatnich, jak wiadomo, śledzik stanowi towarzystwo doskonałe. Kto się spóźnił na ostatki, ma jeszcze szansę na śledzika w Purim, czyli żydowski karnawał […]

Bliski Wschód, kilkanaście minut roboty, na imprezę, randka, Śródziemnomorze, vege

Dip #1 #2 i #3

Proste towarzystwo dla mnóstwa różnych rzeczy – w klimacie bliskowschodnim i śródziemnomorskim, proste jak budowa cepa, szybkie i efektowne. Dip. Nieważne, czy właśnie serwujesz falafel, czy szukasz jakiegoś wyrafinowanego towarzystwa dla surowej marchewki i słonych paluszków: dipy nawet każdej banalnej przekąsce mogą nadać charakter. Poniżej trzy proste wariacje bazujące na bliskowschodnich i śródziemnomorskich patentach. Wykazując […]

Bliski Wschód, kilkanaście minut roboty, na co dzień, na imprezę, pomidor twoim sojusznikiem, sałaty i inne zieleniny, vege

Tabouleh – takie jakie być powinno

No dobra, to robimy coś zdrowego.Czasem przychodzi taki moment, że Lepsza Połowa naciska, że kardiolog się denerwuje, że jest środek zimy i człowiekowi grozi szkorbut. Albo jest środek lata i masakratorski upał. Ten ostatni przypadek to były okoliczności, w których zetknąłem się z Tabouleh Takim, Jakie Być Powinno.Jerozolima, południowy wiatr od pustyni, trzydzieści parę stopni, […]